Stylizacja. Reżyseria codzienności.
Aparat widzi inaczej niż ludzkie oko, to co w rzeczywistości wydaje się naturalne, w obiektywie bywa głuche i puste. Dlatego dla mnie stylizacja to nie dekorowanie, a świadoma reżyseria kadru. To proces układania opowieści, w której każdy przedmiot ma swoje uzasadnienie kompozycyjne i emocjonalne.
W moich kadrach staram się, żeby nic nie było dziełem przypadku. Stylizuję z szacunkiem do architektury, dbając o to, by dodatki nie przytłoczyły projektu, lecz go dopełniły. To gra tekstur, kolorów i form, która ma jeden cel: sprawić, by patrząc na zdjęcie, można było poczuł zapach świeżo parzonej kawy i zapragnął zostać w tej przestrzeni na dłużej. Bo dobra fotografia wnętrza to taka, która zaprasza do wejścia do środka.